Polish English French German Hebrew Italian Japanese Portuguese Russian Spanish

O meczu w Bestwince raz jeszcze - dwugłos trenerów

19. 06. 06
Wpis dodał: Jerzy Zużałek(danielek2002)
Odsłony: 465
Za portalem sportowebeskidy.pl: "3 kontuzje, 2 czerwienie. "Sędzia nie ogarnął tego meczu"
Nieprzeciętnych emocji dostarczyło wczorajsze starcie w Bestwince. Kibice oglądnęli 7 goli (4:3 dla gospodarzy) i wielką determinację zawodników, która niestety przekładała się na ostre "wejścia". Do tego meczu powracamy trenerskim dwugłosem.
Tomasz Duleba (KS Bestwinka): Do 77. minuty ten mecz był bardzo fajny pod wieloma względami. Kibice oglądali starcie ambitnych drużyn, sporo twardej gry, ale bez chamstwa. Następnie popełniliśmy 2 katastrofalne błędy, które wykorzystał przeciwnik i zrobiło się 4:3. Zamiast spokojnie kontrolować mecz, daliśmy się podpuścić rywalowi. Frajerstwo do potęgi. Skutek był taki, że do samego końca musieliśmy drżeć o wynik, a na boisku było sporo brutalnych wejść zawodników obu drużyn. Do momentu, w którym nie wpuściliśmy do ataku nominalnego bramkarza Amadeusza Golika, graliśmy w "9". Zrobiło się w końcówce sporo zamieszania, którego niestety sędzia nie był w stanie ogarnąć. To jedyne pretensje, jakie mogę kierować w jego stronę, bo nie reagował na to odpowiednio. Reszcie sami jesteśmy sobie winni.
Tomasz Fijak (Soła Rajcza): Był to bardzo brutalny mecz, ale to wina sędziego, który dopuścił do tego. Podejmował kontrowersyjne decyzje, był zagubiony. Skutki? Łącznie po obu stronach 3 kontuzje, w tym 2 poważne. Brutalna, chamska gra. Mecz, który mógł zakończyć się w miłej atmosferze, zakończył się utratą zdrowia niektórych zawodników. Kibice obecni na meczu wypowiadali się w podobnym tonie.  Co do samego spotkania to było ono wyrównane. W pierwszej połowie działo się niewiele, ciekawsza była druga. Ostatecznie punkty zostały w Bestwince, choć mogliśmy pokusić się co najmniej o remis."
Do góry