Polish English French German Hebrew Italian Japanese Portuguese Russian Spanish

Bestwina

07. 10. 04
Wpis dodał: Administrator
Odsłony: 30178

Bestwina

wieś położona w południowo-zachodniej części gminy - siedziba gminy.

powierzchnia: 13,5km2

kluby sportowe: LKS Bestwina, Klub Sportowy Gminy Bestwina z siedzibą w Bestwinie, ul. Krakowska 123
mieszkańców:
5 014 (stan na dzień 31.12.2023)

sołtys: Maria Maroszek tel. 032 215 75 76

Z kart historii… BESTWINA (tekst jest fragmentem rozprawy doktorskiej dr Grzegorza Bobonia)
Najstarsze pisane informacje źródłowe dotyczące Bestwiny pochodzą z XVI wieku, lecz wiek tej osady sięga wczesnego średniowiecza. Potwierdza to Józef Latosiński, który na marginesie swoich rozważań o pobliskich Wilamowicach stwierdza, że „najstarszymi miejscowościami w tej okolicy [w księstwie oświęcimsko–zatorskim] są Dankowice i Bestwina, powstałe w XI wieku”. Chociaż biorąc pod uwagę przebieg procesów kolonizacyjnych na pograniczu śląsko–małopolskim, na które powołuje się większość autorów, początki osadnictwa na interesującym obszarze sięgają nie dalej niż II połowy XIII wieku. Potwierdzają to badania prowadzone na tym obszarze w 1971 roku przez archeologów z Muzeum Górnośląskiego w Bytomiu, które wykazały istnienie gródka rycerskiego datowanego na XIV–XVI wiek o doskonale zachowanej do czasów badań konstrukcji zrębowej. Analiza zachowanego materiału pozwala przypuszczać, jak twierdzą archeolodzy, że gródek mógł być zbudowany już na przełomie XIII/XIV wieku i użytkowany do XVII wieku.
Osadnictwo łączyło się najprawdopodobniej z kolonizacją na „surowym korzeniu”, ponieważ jak wskazują źródła historyczne w okresie pradziejowym i wczesnośredniowiecznym (X–XII wiek) cały interesujący autora obszar zajmował zwarty kompleks leśny należący do notowanej tu Wielkiej Puszczy Karpackiej i praktycznie był niezaludniony.
Również etymologia nazwy Bestwina nie jest do końca wyjaśniona. Żywy ruch osadniczy, jak pisze Józef Bursza, odbił się w znacznej mierze w nazwach wsi. Trzeba pamiętać, że nazwa miejscowości nie była dawniej (podobnie i dzisiaj) tylko nazwą, pustym dźwiękiem, ale określała zarazem charakter społeczno–gospodarczy osady lub też fizjograficzne, albo klimatyczne cechy danej okolicy. Według H. Borka nazwa badanej miejscowości związana jest z szatą roślinną od gwarowego best’, bestek’, bez’, bestwina’ – miejsce, gdzie rośnie best [„bez”]. Zalicza ją on do nazw topograficznych, podobnie jak językoznawca Władysław Lubaś. Inaczej wyjaśnia to miejscowe podanie powszechne po dzień dzisiejszy wśród mieszkańców Bestwiny: Wieś leżała na ważnym szlaku solnym wiodącym do Wieliczki. Po lewej stronie od południa w gęstej olszynie szumiała Łękawka, w prawo zaś wznosił się pokaźny pagórek (Magówka) uwieńczony na szczycie lasem świerkowym pełnym wilków, w którym pohukiwały jękliwe puszczyki i sowy (tzw. las wilków). Stąd roztaczał się widok na całą okolicę – szare chaty, bagniste łąki, lasy i zamek położony na wzniesieniu obronnym, miejscu wśród mokradeł i rozlewisk dwóch rzek: Łękawki i Pasieczanki. Był drewnianą warownią, zamieszkiwaną przez legendarnych właścicieli. Możni wielkich pańskich dóbr czas spędzali na polowaniach i ucztach. W dzień łowów, jak nakazywał obyczaj, na godzinę przed wschodem słońca budzono dzwonkiem czeladź i służbę, aby o świcie wszystko było gotowe do wymarszu w knieje. Gościńcem ciągnęli konno myśliwi przysposobieni do polowania. Kiedy zagrały myśliwskie rogi, sfora psów z ujadaniem, z pianą u pyska i z ogniem w ślepiach ruszyła w las. Z boku toczyła się nagonka złożona z poddanych chłopów i biedoty. Polowano na grubego zwierza: łosie, niedźwiedzie, sarny, jelenie i inną dziczyznę. Oprócz dzikiego zwierza można tu było napotkać brudnych smolarzy, okadzonych dymem z żywicy oraz utrudzonych ciężką pracą drwali. Lasy były wtedy srogie i przepastne. W takim to gąszczu leśnej dąbrowy drzewa rosły mocarne, siwe od porostów, potężnymi konarami sięgającymi nieba. Z trudem można się tu było poruszać. Myśliwi uzbrojeni w broń, którą sami w swoich domowych kuźniach sporządzali, ze strachem przemierzali te dzikie leśne ustronia. Cóż to była za broń? Osikowy kijek z nasadzonym na niego grotem wykutym z żelaza i wyostrzonym, stanowił śmiercionośne narzędzie służące do polowania. Myśliwy musiał mieć nie lada siłę w ręku, a w sercu odwagę nie mniejszą, aby z taką bronią iść na grubego zwierza. Łowy przeciągały się do późnych godzin. O ich zakończeniu znać dawały trąby, kiedy ozwały się rozgłośnie na całą okolicę. Granie zaś rogów oznajmiało czas powrotu. Pod wieczór spoza sinego horyzontu poczęła wynurzać się chmara jeźdźców i wozy pełne upolowanego zwierza. Świeży zapach skór zroszonych krwią unosił się w powietrzu, a cienistych alejkach leśnych biegnących w kierunku zamku, słychać było nawoływania i okrzyki z udanych łowów. Od pochodni cała wieś zapalała się rumieńcami, a wieżyce starego grodziska nad Łękawką oblewały się szkarłatem. Na zamkowych komnatach zrobiło się tłoczno i gwarno. Z rzęsiście oświetlonego dworu dobiegała muzyka i śmiechy. Jadła i picia musiało być pod dostatkiem. Lokaje uwijali się między gośćmi, aby wszystkich ukontentować. Jednego razu w czasie takiej uczty zabrakło na pańskich stołach wina. Przetrząśnięto wszystkie zamkowe piwnice w poszukiwaniu tego szlachetnego trunku, ale niestety beczki okazały się puste. Tymczasem rozbawieni goście domagając się wina głośno wołali:co to za uczta – zabrakło wina! czary i puchary puste! uczta bez wina! cóż to za wieś bez wina? w całym księstwie oświęcimskim i zatorskim drugiej takiej nie znajdziesz! Rozgniewani panowie dosiedli swoich koni, a nie dogodziwszy rozpasanym gustom pijaństwa – opuszczali zamkowy dziedziniec wykrzykując: bez wina! bez wina! wstyd! hańba! I tak to Bezwiną wieś nazwali”. Potwierdza to także miejscowy kronikarz Jan Grzybowski, który w 1933 roku pisze „nazwa Bestwina powstała z napisu na bramie futoru, czyli gospodarstwa obronnego, zapewne pierwotnego ośrodka w tej okolicy „bez wina” i utrzymała się dotąd. Napis ten położyć mieli myśliwi, będący w gościnie u właściciela tego futoru, aby mu upamiętnić, że dostali obiad bez wina. Ten napis wraz z obramowaniem podwoi, który się przedstawiał w kształcie litery T dać miało podstawę do utworzenia nazwy tej miejscowości”. Jak wykazują materiały źródłowe w miejscowej gwarze nazwa Biestwina (Bestwina) funkcjonuje nieprzerwanie od 1492 roku.
Pierwotnie teren Bestwiny i okolicznych miejscowości należał do ziemi krakowskiej. Około 1179 roku Kazimierz Sprawiedliwy, wielki książę krakowski, nadał ją  Mieszkowi, księciu opolskiemu wraz z całą kasztelanią bytomską i oświęcimską i od tego momentu znalazły się w zasięgu ziem śląskich, aż do roku 1457, w którym to Kazimierz Jagiellończyk powstałe w międzyczasie Księstwo Oświęcimskie włączył do Korony Polskiej.
Pierwsza wzmianka związana z miejscowością pochodzi z roku 1273.  Prawdopodobnie jednak jej geneza jest dużo starsza. Świadczy o tym między innymi fakt istnienia wspomnianego średniowiecznego grodziska pochodzącego z okresu panowania Mieszka I, jak również pierwszy kościół misyjny fundowany około 1100 roku. Potwierdzenie tej informacji odnajdujemy w Słowniku Geograficznym Królestwa Polskiego i Innych Krajów Słowiańskich, gdzie czytamy: „parafia w Bestwinie, dekanatu bialskiego (3496 dusz) erygowana w roku 1100”.
Prawdopodobnie w roku 1333 właścicielem Bestwiny był szlachcic Schomko. Kolejną wzmiankę dotyczącą Bestwiny znajdujemy w dokumencie sprzedaży księstwa oświęcimskiego na rzecz Korony Polskiej z roku 1457. W tym czasie dziedzicem wsi Bestwina był Jan Kloch herbu Kornicz. W jego posiadaniu dobra te znajdowały się do roku 1480. Wtedy to Bestwina została sprzedana Janowi Myszkowskiemu z Przeciszowa za sumę 350 florenów.
Na przełomie XV i XVI wieku w historii Bestwiny odnotowany został szybki rozwój gospodarki stawowej. Niewątpliwie sprzyjające warunki związane z istnieniem dużej ilości stawów zlokalizowanych wzdłuż rzeki Białej oraz budowa urządzeń technicznych, przyczyniły się do wzrostu hodowli. Stawy były zakładane na nieużytkach oraz mniej urodzajnych glebach. Znajdowały się one w majątkach dworskich, kościelnych oraz w posiadaniu zamożnych kmieci. Największa ich liczba była własnością dworu. Ogólna ilość stawów na terenie Bestwiny szacowana była na około 200. Do dnia dzisiejszego funkcjonują niektóre stare nazwy rozlewisk, wśród których możemy wymienić: Podymacz, Folwarczny, Podkępi, Łaźni. W okolicach Bestwiny hodowane były karpie i liny. W XVI wieku w Bestwinie istniało chłopskie gospodarstwo stawowe, które należy zaliczyć do fenomenu na skalę Polski.
W 1515 roku Jan Myszkowski odstąpił posiadłość w Bestwinie Marcinowi Myszkowskiemu, stolnikowi krakowskiemu za kwotę 5400 florenów.
W okresie reformacji Bestwina, jak również okoliczne miejscowości, uległy wpływom luteranizmu, a następnie kalwinizmu. Myszkowscy byli propaga