Polish English French German Hebrew Italian Japanese Portuguese Russian Spanish

Jakub Magiera najlepszy w zawodach spinningowych

24. 06. 10
Wpis dodał: Jerzy Zużałek(danielek2002)
Odsłony: 75

Zdjcie WhatsApp 2024 06 09 o 17.57.51 b26b5479Zdjcie WhatsApp 2024 06 09 o 17.57.52 53f9194cZdjcie WhatsApp 2024 06 09 o 17.57.52 63aecda4Zdjcie WhatsApp 2024 06 09 o 17.57.53 e56888b2Zdjcie WhatsApp 2024 06 09 o 17.57.52 99c48cffW niedzielę, 9 czerwca odbyły się kolejne zawody spinningowe członków Stowarzyszenia Wędkarskiego „Kaniowski Karp Królewski”.
Szczupak, sum, okoń, sandacz, a może jakimś cudem zabłąkany jeszcze pstrąg? Co wybierze drapieżnik wyrzucone przez wędkarzy różnego rodzaju błystki, woblery, różnych kolorów, kształtów i rozmiarów rippery (sztuczne kijanki, larwy, czy nawet pijawki)? To dylematy, które usiłuje rozwiązać każdy z uczestników zawodów spinningowych i zanim wyjedzie z domu, zabiera cały ich zapas, a na łowisku próbuje każdego rodzaju przynęty.
Jedni twierdzą, że jest to najpopularniejsza metoda połowu ryb, że jego technika jest łatwa i uniwersalna, dlatego poleca się ją dla początkujących wędkarzy. Moim zdaniem, jednakże spinningowanie to nie lada sztuka. Potwierdza to, chociażby liczba uczestników zawodów spinningowych i tych, gdzie łowi się metodą spławikową, czy też z gruntu.
W łowieniu metodą spinningową kluczem do celu jest jak najbardziej efektywna prezentacja przynęty. Skuteczność połowu zależy od tego, czy zarzucamy ją odpowiednio szybko, sprawnie i celnie. Każdy spinningista zdaje sobie sprawę z tego, że spinning nie polega na biernym przyglądaniu się przynęcie, która wcześniej znalazła się w wodzie. Wędkarz musi wykonywać wiele różnorodnych i finezyjnych czynności, które sprawiają, że jednostajne unoszenie się przynęty na wodzie (lub w niej) zostanie zakłócone i przez to zwróci uwagę drapieżnika.

W ogłoszonych na niedzielę zawodach chęć udziału wyraziło 26 członków Stowarzyszenia. Poszukiwali drapieżników na akwenie nr 6, nad którym stoi Rybaczówka, oraz akwenie nr 5, gdzie mieści się Ośrodek Rekreacji i Sportów Wodnych, a w tym dniu odbywał się również Międzynarodowy Turniej Kajak Polo. Stanowiska wędkarskie usytuowane były od strony ulicy Czechowickiej, więc być może ruch na boiskach do kajak polo powodował, że ryby przemieszczały się właśnie w tamtym kierunku? Trudno powiedzieć, jeszcze nikt nie wpadł u nas na to, żeby zakładać wpuszczanym do wody okazom GPS-y 😊?.
Największym okazem, który połakomił się na sztuczną przynętę, był sum o wymiarze 96 cm i wadze 6,20 kg, a złowił go Jakub Magiera na akwenie nr 5 (być może była to zasługa przytoczonych powyżej zawodów kajak polo 😊?). W sumie Jakub położył na wagę 8,47 kg swojej zdobyczy i zajął pierwsze miejsce. Drugie miejsce zajął Stanisław Kulig specjalizujący się właśnie w łowieniu metodą spinningową – 3,18 kg, trzecie Mikołaj Chmielniak – 1,40 kg, czwarte Marek Kucharski – 1,25 kg, piąte Daniel Ramza – 0,98 kg, szóste Sławomir Siwek – 0,93 kg, kolejne miejsca zajęli Jakub Ponikiewski, Janusz Niemiec, Kamil Szkucik i Marcin Buczek. W sumie tylko 10 wędkarzom udało się złowić drapieżnika.
Głównymi organizatorami zawodów byli Stanisław Kulig, Adam Brzęczek i Dominik Malinowski.
Zawody wędkarskie dla wielu wędkarzy to nie tylko okazja do rywalizacji, ale także do spędzenia czasu na łonie natury i cieszenia się pięknem okoliczności przyrody. Ciągłe rzucanie przynęt jest również wyczerpujące, więc dla regeneracji konieczny jest posiłek i tutaj znakomicie spisał się, wkładając w to całe swoje serce, Maciej Tyc, serwując kolegom kiełbaski z grilla 😊.

Zdjęcia: Dominik Malinowski

Do góry