Polish English French German Hebrew Italian Japanese Portuguese Russian Spanish

Radość w Bestwince i Kaniowie, smutek w Bestwinie – podsumowanie piłkarskiego weekendu

22. 08. 22
Wpis dodał: Jerzy Zużałek(danielek2002)
Odsłony: 439
LKS Bestwina swój drugi mecz w tym sezonie rozgrywał w Dankowicach. Na portalu www.sportowebeskidy.pl możemy przeczytać taką relację: Derby to zawsze mecze "ze smaczkiem". Tym bardziej, że i w Dankowicach, i w Bestwinie poważnie myślano o rehabilitacji za przegrane spotkania inauguracyjne.
Misja zdobycia premierowych „oczek” powiodła się gospodarzom, którzy w przekroju całego meczu byli nieznacznie od niedawnego IV-ligowca lepsi. A na pewno skuteczniejsi, bo 3 razy futbolówka lądowała w bramce LKS-u Bestwina. Za sprawą rzutu rożnego w 25. minucie Pasjonat uzyskał zaliczkę. Piłka spadła pod nogi Kornela Adamusa, który doskonale wiedział co z nią uczynić. Bardzo ważnym okazał się gol do szatni, o którego w 45. minucie postarał się Szymon Tomala. Boczny defensor podłączył się do akcji, a w sytuacji sam na sam z golkiperem wykorzystał asystę Wojciecha Sadloka. Nikła, ale jednak przewaga pozwoliła dankowiczanom spokojniej grać po przerwie, a w 70. minucie zadali oni decydujący cios. Adamus dograł do Macieja Pietrzyka, który zanotował prawdziwe „wejście smoka”. W tym fragmencie gospodarze kilkukrotnie niepokoili Mateusza Kudrysa. Bartłomiej Gołąb ostemplował słupek, a strzał Adamusa doczekał się riposty bramkarza.
Podopieczni Sebastiana Gruszfelda nadzieje na punkt mieli największe, gdy natychmiast po golu na 1:0 odpowiedzieli. Do siatki wcelował Bartosz Adamowicz, który przejął futbolówkę po strzale Michała Motyki i pokonał zdezorientowanego Amadeusza Golika. Kto wie, jak losy derbów potoczyłyby się, gdyby tuż po pauzie i rzucie rożnym główka Kacpra Mielnikiewicza nie została fenomenalnie odbita przez golkipera Pasjonata. Na mecz goście mogli „załapać się” powtórnie na kwadrans przed końcem. Szymon Kościuch oddał strzał w polu karnym, w szeregach LKS-u zdziwienie wzbudził fakt, że arbiter nie dopatrzył się przy tym faulu, a młody zawodnik na murawę już nie powrócił.
LKS Pasjonat Dankowice – LKS Bestwina 3:1
LKS Bestwina: Kudrys – Mielnikiewicz, Miroski, Kacprzak, Nowak, Droździk, D. Gacek, Wentland, Adamowicz (60' Kościuch, 75' Radwański), Kosmaty, Motyka.

KS Bestwinka w pierwszej kolejce sezonu w bielskiej klasie A podejmował Sokoła Hecznarowice. Na swoim profilu na Facebooku jego administrator przedstawia taka relację: W świetnym stylu wchodzimy w A-klasową rzeczywistość. W inauguracyjnym spotkaniu na własnym boisku pokonujemy LKS Sokół Hecznarowice 4-1(1-0). Wynik w 21 minucie otwiera Tomasz Sajdak, co ważne była to akcja debiutantów bowiem Tomek strzałem głową wykończył dośrodkowanie Efe Zorkuna. Jednobramkowym prowadzeniem zakończyła się pierwsza połowa. Goście do wyrównania zdołali doprowadzić w 70 minucie. Na szczęście na odpowiedź nie trzeba było długo czekać, pięć minut później Patryk Fluder zalicza piękne trafienie po silnym uderzeniu z rzutu wolnego z okolic trzydziestego metra. W ostatnim kwadransie nie pozwalamy „Sokołom” na rozwinięcie skrzydeł dokładając kolejne dwie bramki. Najpierw w 86 minucie na listę strzelców wpisuje się Mateusz Adamski a wynik w ostatniej minucie swoim drugim trafieniem ustala Patryk Fluder.
KS Bestwinka – Sokół Hecznarowice 4:1
KS Bestwinka: Chmielniak-Kucharczyk, Głąb, Wójtowicz, Fluder, Prymula Bartosz (Stasica), Zorkun, Adamski, Prymula Przemysław (Yeder), Folek (Pietraszko), Sajdak.

LKS Kaniów w sobotę udał się do Grodźca, aby zmierzyć się z tamtejszym LKS Zamek. Wszystko rozstrzygnęło się w pierwszej połowie. Najpierw w 11 minucie na listę strzelców wpisał się Marcin Bęben trafiając do bramki bezpośrednio z rzutu wolnego, a w 39 minucie bramkarza gospodarzy pokonał Marek Faruga.
LKS Zamek Grodziec - LKS Kaniów 0:2
LKS Kaniów: Dawid Grabski, Kamil Góra, Marek Faruga, Patryk Nazim, Wojciech Kubies, Wojciech Czulak, Konrad Markiel, Damian Marek, Marcin Bęben (90' Patryk Ciućka), Tomasz Drewniak, Szymon Dunat (75' Tomasz Jacher).

 

Do góry