Polish English French German Hebrew Italian Japanese Portuguese Russian Spanish

Tym razem sześć z dziewięciu

19. 05. 13
Wpis dodał: Jerzy Zużałek(danielek2002)
Odsłony: 437
W ostatni weekend komplety punktów zdobyły LKS Bestwina i LKS Kaniów, KS Bestwinka jeszcze do 87 minuty był sprawcą miłej dla swoich kibiców niespodzianki, jednakże ostatecznie punkty zgarnął lider KP Beskid Skoczów.
W sobotę, przy pięknej pogodzie, naprzeciwko jedenastki LKS Bestwina stanęła rewelacja rundy wiosennej, RKS Cukrownik Chybie. Pierwsza połowa zakończyła się bezbramkowym remisem, Krystian Patroń zmarnował szansę na zdobycie bramki pudłując z rzutu karnego.
W drugiej odsłonie Artur Sawicki w 50. minucie dał prowadzenie gospodarzom, ale szczęście trwało tylko 2. minuty, goście wyrównali po dobrze wykonanym rzucie rożnym. Przez kolejne 20. minut obie drużyny miały swoje sytuacje, ale nie potrafiły ich wykorzystać, dopiero w 72. i 95. minucie niezawodny Artur Sawicki zdobył kolejne bramki dla Bestwiny.
Ambitnie walczący przyjezdni w ostatniej minucie pokonali golkipera LKS Bestwina, ale do remisu nie zdołali już doprowadzić.
LKS Bestwina – RKS Cukrownik Chybie 3:2 (3 x Artur Sawicki)
LKS Bestwina: Kudrys – Święs (85' Kowaliczek), Gołąb, Gacek, Duś (64' Móll), Wentland, Patroń (46' Skęczek), Kozioł, Droździk, Makowski (75' Włoszek), Sawicki (86' Lisewski).
W zupełnie odmiennych warunkach pogodowych przyszło rozgrywać swój mecz zawodnikom KS Bestwinka i KP Beskid Skoczów. W niedzielę było zimno, mokro i wietrznie. Ale kibice na pewno nie żałowali czasu poświęconego na obserwowanie meczu, ponieważ obie drużyny stworzyły bardzo ładne widowisko, padło 7. bramek, szkoda tylko, że 4. z nich zdobyli przyjezdni, bo KS Bestwinka zasłużył w starciu z liderem rozgrywek BLO co najmniej na remis.
Pierwsza bramka dla KS Bestwinka padła po samobójczym trafieniu obrońcy gości do swojej bramki, ale udział w jej zdobyciu miał Piotr Wydmański. Radość gospodarzy nie trwała długo, ponieważ 3. minuty później Dominka Chmielniaka pokonał Mieczysław Sikora. Na 2:1 podwyższył ten sam zawodnik po kolejnych 3. minutach. W 26. minucie bezpośrednio z rzutu rożnego do wyrównania doprowadził Paweł Olek. Pierwsza połowa zakończyła się remisem 2:2.
Po przerwie, w 72. minucie w ramionach kolegów utonął Daniel Korczyk dając prowadzenie gospodarzom. I do 87. minuty wydawało się, że bestwinczanie będą sprawcami sensacji, jednakże wówczas goście doprowadzili do wyrównania, a w przedłużonym czasie (zupełnie niezrozumiała decyzja sędziego, ponieważ żadnych przerw w trakcie meczu nie było) jeszcze raz pokonali Dominika Chmielniaka i kiedy piłka zatrzepotała w jego siatce dopiero sędzia odgwizdał koniec meczu, goście zaprezentowali na środku boiska zwycięski taniec, a kibice wykrzyczeli w stronę sędziowskiej trójki co myślą o takim prowadzeniu meczu.
KS Bestwinka – KP Beskid Skoczów 3:4
KS Bestwinka: Chmielniak - Nycz, Bieńko, Tomala, Korczyk, Kosmaty, Radwański (55' Stasica), Olek (87' Więcek), Adamowicz, Wydmański.
Również w niedzielę, niesprzyjających warunkach pogodowych o punkty w wyjazdowym meczu walczył LKS Kaniów i z bardzo dobrym skutkiem, ponieważ doliczył do swojego konta pełną pulę. Jego przeciwnikiem był KS Bystra. Mimo iż znów w składzie kaniowian zabrakło nominalnego bramkarza zachowali czyste konto, a przeciwnikowi zaaplikowali trzy gole (39' Kamil Góra ; 68' Kamil Góra; 92' Dominik Domka).
KS Bystra – LKS Kaniów 0:3
LKS Kaniów: Jarosz Krzysztof, Głombek Sławomir, Bąk Piotr (55'Jaszek Marcin), Ryszka Kornel, Nazim Patryk, Kóska Szymon, Szczypka Przemysław, Domka Dominik, Góra Kamil, Damaz Adrian, Ciućka Patryk (80' Grygierzec Mateusz)
Do góry