



Jesienne Zawody Wędkarskie Stowarzyszenia Wędkarskiego „Kaniowski Karp Królewski” mają swój niepowtarzalny klimat. W tym roku były jednak wyjątkowe z jeszcze jednego powodu – rywalizowano o Puchar Prezesa Stowarzyszenia Romana Sasa.
Witając uczestników, Prezes
Roman Sas poinformował, że podczas styczniowych wyborów nie będzie już ubiegał się o kolejną kadencję. Puchar ufundowany przez niego miał więc dla tegorocznych zawodów szczególne znaczenie – był nie tylko trofeum dla najlepszego wędkarza, ale także symbolicznym akcentem zamykającym pewien etap jego pracy na rzecz Stowarzyszenia.
Zdjęcia TUTAJNastępnie wiceprezes
Dominik Malinowski przedstawił regulamin rywalizacji i można było przystąpić do losowania stanowisk. Do zawodów zgłosiło się aż 44 wędkarzy, którzy wyruszyli nad akwen nr 6, by zmierzyć się nie tylko z rywalami, ale przede wszystkim z kapryśnymi mieszkańcami wody.
Jesienne zawody „Kaniowskiego Karpa Królewskiego” od zawsze mają jednak nieco inny charakter. Owszem, rywalizacja i sportowe emocje są ważne, ale równie istotne są spotkanie, integracja, rozmowy i dobra zabawa. Tutaj nie liczy się wyłącznie wynik na wadze – liczy się również wspólnie spędzony czas.
Tradycyjnie po zakończeniu wędkowania przyszedł czas na wspólny poczęstunek. W tym roku o podniebienia uczestników zadbali
Janusz Niemiec, Jacek Janusz i Artur Dorobisz, przygotowując aromatyczny gulasz, który – sądząc po komentarzach i pustych talerzach – smakował wyśmienicie.
Ale wróćmy nad wodę…