Sama wygrana KS-u Bestwinka nad Iskrą Rybarzowice nie jest niespodzianką dużego kalibru, jednak jej rozmiary już stanowią powód, aby mówić o rezultacie, który był mało prawdopodobny. Zespół Marcina Sztorca pokonał świetnego beniaminka aż 7:0!- Momentem zwrotnym w tym meczu była trzecia bramka. Po tym widać było podcięte skrzydła Iskry. Ciężko nie być zadowolonym po takim meczu. Zagraliśmy koncertowe spotkanie i wszystko funkcjonowało jak należy - mówi ukontentowany trener KS-u Bestwinka Marcin Sztorc.
Pierwsza połowa długo nie przynosiła bramek, choć w 25. minucie przed szansą stanęli gospodarze. Mateusz Fiedor uderzył na bramkę KS-u, ale na posterunku był Dominik Chmielniak. Goście odpowiedzieli 3. minuty później. Po dośrodkowaniu Szymona Tomali z rzutu wolnego Dominik Kania skierował piłkę do siatki. Chwilę później drużyna z Bestwinki prowadziła już 2:0. Po faulu na Grzegorzu Sztorcu sędzia wskazał na 11. metr, a Wojciech Lisewski pewnie wykorzystał rzut karny.
Iskra miała znakomitą okazję, aby złapać kontakt po przerwie. W 65. minucie gospodarze otrzymali rzut karny, ale Mateusz Kubica nie zdołał pokonać Chmielniaka, który obronił "11". Ta sytuacja okazała się istotna także w kontekście dalszego przebiegu spotkania. 2. minuty później Lisewski podwyższył prowadzenie KS-u. Z bocznego fragmentu boiska dośrodkował Maciej Kosmaty, a piłka po uderzeniu zawodnika Bestwinki znalazła drogę do bramki.
Później przewaga gości była już zdecydowana. W 70. minucie długim podaniem popisał się Chmielniak, a Mikołaj Kowalski przelobował bramkarza Iskry. 5. minut później Kowalski ponownie wpisał się na listę strzelców, tym razem wykorzystując dośrodkowanie Kosmatego i zdobywając bramkę głową. Na tym ekipa z Bestwinki nie zamierzała poprzestać. W 78. minucie Kowalski tym razem wystąpił w roli asystenta, wycofując piłkę do Rafała Adamczyka, który skierował ją do siatki. 2. minuty później popularny "Kuzyn" skompletował dublet. Napastnik otrzymał prostopadłe podanie od Jakuba Przewoźnika i ustalił wynik na 7:0.
- Ciężko coś powiedzieć po tym meczu. Jedyną puentą jest stwierdzenie, że nie wyszliśmy z szatni na ten mecz. Byliśmy tłem. Pozostaje tylko pogratulować rywalowi, a nam jak najszybciej wymazać ten mecz z pamięci - podsumował trener Iskry Rybarzowice Daniel Kasprzycki.
Iskra Rybarzowice - KS Bestwinka 0:7KS Bestwinka: Chmielniak - Kołodziej, Kucharczyk, Tomala, Kania, Fluder (65’ Kowalski), Lisewski (78’ Łuszczak), Przewoźnik, Kosmaty (76’ Willmann), Adamczyk (85’ Tomaszczyk), Sztorc