Polish English French German Hebrew Italian Japanese Portuguese Russian Spanish

Z humorem i piosenką – tak świętowali seniorzy w gminie Bestwina!

26. 10. 27
Wpis dodał: Jerzy Zużałek(danielek2002)
Odsłony: 74
Było dużo śmiechu, znakomitego humoru, wspólnego śpiewania i serdecznej atmosfery! W sobotę, 24 października, sala OSP Bestwina wypełniła się po brzegi, a wszystko za sprawą wyjątkowego wydarzenia – I Gminnego Dnia Seniora, który udowodnił, że jesień życia może być piękna, radosna i pełna energii!
Uczestników spotkania oraz zaproszonych gości powitał prowadzący uroczystość Grzegorz Gawęda. Wśród obecnych znaleźli się: prezes Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach Mateusz Pindel, wójt gminy Bestwina Grzegorz Boboń, zastępca wójta Mariusz Szlosarczyk, radny powiatowy Artur Beniowski, przewodniczący Rady Gminy Jerzy Stanclik, zastępczyni przewodniczącego Rady Gminy Magdalena Wizner, radni Rady Gminy, sołtysi, przewodniczące Kół Gospodyń Wiejskich, przedstawiciele kół seniorów oraz liczni mieszkańcy naszej gminy. Zdjęcia TUTAJ
Życie jest piękne – w każdym wieku!
Zanim na scenie pojawiły się gwiazdy tego popołudnia, głos zabrali zaproszeni goście, kierując do seniorów wiele ciepłych słów i serdecznych życzeń.
Prezes Mateusz Pindel podziękował za zaproszenie i podkreślił, jak wielką radością jest dla niego możliwość wspólnego świętowania z mieszkańcami gminy Bestwina. Nawiązał również do hasła widniejącego na dekoracji: „Życie jest piękne”.

– Jest moment, w którym się rodzimy, jest moment, w którym mocno pracujemy, rozwijają się nasze rodziny, ale jest też ten moment jesieni życia, który również trzeba pięknie przeżyć. A to nie kto inny, jak państwo seniorzy, przeżyliście to życie bardzo aktywnie i dzisiaj nadal działacie – w Kołach Gospodyń Wiejskich, kołach emerytów i rencistów czy innych organizacjach pozarządowych – podkreślił Mateusz Pindel.
Dziękował seniorom za ich aktywność, serdeczność, uśmiech oraz czas poświęcony rozwojowi swoich małych Ojczyzn. Zwrócił również uwagę na gminę Bestwina jako przykład dobrej współpracy i wspólnego działania na rzecz mieszkańców. Na zakończenie życzył wszystkim udanej zabawy, wielu powodów do uśmiechu i radości z bycia razem.
Do seniorów zwrócił się także wójt gminy Bestwina Grzegorz Boboń, podkreślając, jak ważne miejsce zajmują oni w życiu lokalnej społeczności.
– Drogie seniorki, drodzy seniorzy! Cieszę się niezmiernie, że po raz pierwszy na terenie naszej gminy obchodzimy Gminny Dzień Seniora. To podkreślenie wartości seniorów dla naszej małej Ojczyzny. To państwo jesteście jej filarem. To wy tworzyliście i budowaliście naszą społeczność, a my dziś korzystamy z dorobku waszej pracy. Za ten wkład w rozwój i za to, jak obecnie wyglądają miejscowości naszej gminy, chcę państwu serdecznie podziękować – powiedział wójt.
Życzył zgromadzonym przede wszystkim zdrowia, niegasnącego uśmiechu oraz tego, co w życiu tak cenne – spokoju ducha na kolejne lata.
Słowa uznania i życzenia przekazał również radny powiatowy Artur Beniowski. Życzył seniorom zdrowia, dalszej aktywności i nieustającej chęci do działania. Podkreślił, że nie metryka powinna być najważniejsza, lecz samopoczucie, energia i to, ile jeszcze możemy zrobić dla innych. Zwrócił też uwagę na ogromną wartość doświadczenia, którym seniorzy wciąż mogą dzielić się ze swoimi dziećmi i wnukami.
Moherowe Berety, czyli śmiechu było co niemiara!
Po oficjalnych wystąpieniach przyszedł czas na to, na co wielu uczestników czekało z niecierpliwością. Scenę przejęły „piękne, wspaniałe i ładne panie z Podlasia”, czyli kabaret Moherowe Berety!
Trzy artystki, na co dzień związane z Teatrem Rozrywki w Chorzowie, błyskawicznie zdobyły sympatię publiczności. Ich występ okazał się prawdziwą ucztą dla miłośników inteligentnego humoru, dobrej piosenki i znakomitej gry aktorskiej.
Znane szlagiery muzyki rozrywkowej, błyskotliwe dialogi, zabawne monologi, charakterystyczne stroje oraz perfekcyjna mimika i gesty stworzyły widowisko, które od pierwszych chwil przyciągało uwagę widzów. Artystki z przymrużeniem oka przyglądały się ludzkim słabościom, przyzwyczajeniom i codziennym dziwactwom, umiejętnie podkręcając komizm sytuacji i wcielając się w wyraziste, niekiedy mocno przerysowane postacie.
Nie trzeba było długo czekać na salwy śmiechu! Publiczność reagowała spontanicznie, nagradzając artystki brawami, a niejednokrotnie śmiejąc się do łez. To był kabaret w najlepszym wydaniu – pełen energii, wdzięku, muzyki i humoru, który trafiał do widzów bez względu na wiek.
Moherowe Berety udowodniły, że dobry żart nie potrzebuje wielkich fajerwerków. Wystarczą świetny tekst, talent, wyczucie sceniczne i odrobina dystansu do samego siebie. A tego wszystkiego na bestwińskiej scenie zdecydowanie nie brakowało!
Gdy orkiestra gra, śpiewać chce się wszystkim!
Po dawce kabaretowych emocji i śmiechu nadszedł czas na drugą część spotkania, czyli prawdziwą muzyczną biesiadę. Tym razem scenę i serca publiczności zdobyła Orkiestra Dęta Gminy Bestwina z siedzibą w Kaniowie, która zaprosiła wszystkich do wspólnego śpiewania znanych i lubianych piosenek biesiadnych.
O muzyczną oprawę zadbała kapelmistrz Urszula Szkucik-Jagiełka, która z wielkim zaangażowaniem zachęcała uczestników do włączenia się w śpiew. Przypominała przy tym, jak ważne jest pielęgnowanie tradycji i przekazywanie jej kolejnym pokoleniom.
Apelowała, by śpiewać również w domach, uczyć piosenek dzieci i wnuki oraz przekazywać im teksty, które stanowią część naszego wspólnego dziedzictwa kulturowego. Bo przecież wiele z tych melodii i słów towarzyszyło kolejnym pokoleniom, budując wspomnienia i łącząc ludzi przy rodzinnych stołach.
W roli solistów wystąpili członkowie orkiestry – Agnieszka Sobczyk i Marcin Sysło. Oboje nie ograniczali się do występów na scenie. Z mikrofonem wędrowali między stolikami, zapraszając uczestników do wspólnego śpiewania. I trzeba przyznać, że publiczność nie potrzebowała zbyt wielu zachęt! Znane melodie szybko porwały zgromadzonych, a sala OSP Bestwina rozbrzmiała wspólnym śpiewem.
Seniorzy pokazali, że radość nie zna wieku!
Stoły, przy których siedzieli uczestnicy zastawione były napojami, ciastem i owocami, można było nie tylko odpocząć, ale porozmawiać również ze znajomymi, powspominać i po prostu cieszyć się wspólnie spędzonym sobotnim popołudniem.
I Gminny Dzień Seniora w Bestwinie był czymś więcej niż tylko spotkaniem. Stał się okazją do wyrażenia wdzięczności osobom, które przez lata budowały naszą lokalną wspólnotę, a dziś nadal aktywnie uczestniczą w życiu gminy, dzielą się doświadczeniem i wzbogacają ją swoją obecnością.
Było serdecznie, radośnie, muzycznie i z dużą dawką dobrego humoru. A kiedy wybrzmiała ostatnia piosenka, uczestnicy opuszczali salę z uśmiechami na twarzach i jednym wspólnym przekonaniem: takie spotkania są potrzebne i zdecydowanie powinny na stałe zagościć w kalendarzu gminnych wydarzeń!
Nie zabrakło więc życzeń, by spotkać się ponownie za rok – w równie licznym gronie, z podobną energią i jeszcze większą ochotą do wspólnego świętowania.
Bo przecież na radość, przyjaźń, muzykę i dobrą zabawę nigdy nie jest za późno. A życie jest piękne – w każdym wieku!
Przed rozejściem się uczestników o głos poprosiła jeszcze Paulina Wierzba, założycielka Dziennego Domu Pobytu „Serce Wierzby” w sali OSP Bestwinka i przekazała informacje o zapisach uczestników oraz zapraszając na Dzień otwarty w dniu 8 listopada w godzinach od 11.00 do 17.00.

Do góry