

Kreatywne pisanie w erze sztucznej inteligencji? Jest to oczywiście coraz trudniejsze, ale jak najbardziej możliwe. Chociaż AI może w wielu dziedzinach życia niewątpliwie pomóc, to warto znać jej ograniczenia i w pewnych dziedzinach polegać po prostu na własnej wyobraźni. Konkursy literackie mogą być dobrą zachętą do rozwijania skrzydeł w tym zakresie, szczególnie gdy są to wydarzenia o ugruntowanej renomie. Organizowany już po raz drugi przez Gminną Bibliotekę Publiczną w Bestwinie konkurs „Zdarzyło się w Beskidach” zdobył sobie grono wiernych uczestników i pozyskał nowych – w 2026 r. do naszej książnicy wpłynęły aż 143 prace.
Tematyka przygodowo-kryminalna okazała się dla piszących atrakcyjna, a lokalnego kolorytu dodał wymóg umiejscowienia akcji w Beskidach i okolicy. Jurorzy podkreślili wyraźny wzrost poziomu prac w porównaniu z rokiem poprzednim oraz trudność wyboru zwycięzców. Zauważyli też niestety obecność tekstów generowanych przez AI. Wójt gminy Bestwina
Grzegorz Boboń w piątek, 23 października, pogratulował wszystkim uczestnikom, podkreślając, że w czasach smartfonów takie inicjatywy są szczególnie cenne. Wskazał, że konkurs promuje zarówno bibliotekę, jak i całą gminę oraz Beskidy. Wyróżnił przy tym szkołę z Janowic, która była jedyną naszą placówką edukacyjną, jaka wzięła w nim udział. Duża w tym zasługa polonistki,
Jolanty Kuczyńskiej. Każdy uczestnik z Janowic otrzymał zatem dyplom za udział. Wójt wyraził nadzieję, że w przyszłym roku nadesłanych zostanie 200 prac.
Nadesłane prace oceniało kompetentne jury w składzie:
• Agnieszka Litwinek – polonistka z długoletnim stażem, promująca kulturę gminy i regionu,
• Juliusz Wątroba – poeta, prozaik, satyryk, kabareciarz oraz autor tekstów pieśni, musicali i spektakli,
• Paweł Więzik – muzyk, raper, publicysta, poeta i autor powieści kryminalnych z elementami legend beskidzkich.
Po wnikliwej lekturze nadesłanych tekstów komisja przyznała nagrody i wyróżnienia w poszczególnych kategoriach:
Kategoria I: Dzieci (klasy 1–4)
• 1. miejsce: Szymon Kucharski (Wieluń) – za opowiadanie „Zdarzyło się w Beskidach…”
• 2. miejsce: Magdalena Wierzbicka (Ostrówek koło Lublina) – za opowiadanie „Tajemnica beskidzkiego szlaku”
• 3. miejsce: Julia Gałuszka (Łambinowice) – za opowiadanie „Tajemnica srebrnego potoku”
Kategoria II: Dzieci i młodzież (klasy 5–8)
• 1. miejsce: Aniela Kowacz-Bicz (Igołomia, pow. krakowski) – za opowiadanie „Zdarzyło się w Beskidach…”
• 2. miejsce: Liliana Wójcik (Lublin) – za opowiadanie bez tytułu
• 3. miejsce: Helena Sygnarowicz (Radłów koło Tarnowa) – za opowiadanie „Płomienie pod Czerwonym Dziobem”
• Wyróżnienie: Franciszek Brzyski (Trawniki, woj. lubelskie) – za opowiadanie „Sherlock Holmes i skarb Ondraszka”
W III kategorii (młodzież szkół średnich) komisja postanowiła nie przyznawać nagród.
Kategoria IV: Dorośli
• 1. miejsce: Ewelina Ptak (Kraków) – za opowiadanie „Skarb Ondraszka”
• 2. miejsce: Karol Lach (Piła) – za opowiadanie „Czarna ścieżka”
• 3. miejsce: Mateusz Jaroń (Kraków) – za opowiadanie „Halne szepty”
• Wyróżnienie: Mikołaj Gogacz (Opole Lubelskie) – za opowiadanie „Las, który pamiętał imiona…”
• Wyróżnienie: Maciej Jędrejko (Kraków) – za opowiadanie „W oczy”
Nagrody specjalne PTTK Oddział Podbeskidzie – wręczali wiceprezes Andrzej Kucia i członek zarządu Małgorzata Leśniowska
• Natasza Kędzierska (Sochaczew) – za opowiadanie bez tytułu
• Grażyna Kulesza-Szypulska (Łomża) – za opowiadanie „Schronisko, w którym byli poeci…”
Dyrektor GBP Marzena Kozak złożyła serdeczne podziękowania partnerom oraz patronom za wsparcie inicjatywy: Wójtowi Grzegorzowi Boboniowi – za całoroczną współpracę i patronat honorowy, Oddziałowi PTTK „Podbeskidzie” – za wieloletnią współpracę, patronat honorowy oraz ufundowanie nagród specjalnych, Magazynowi Gminnemu i „Gazecie Górskiej”– za patronat medialny. Nad całością pieczę sprawowali również: Zarząd Główny Stowarzyszenia Bibliotekarzy Polskich oraz portal Fajne Konkursy. Patronat medialny objęła także wydawana w Krakowie „Gazeta Górska”. Wśród gości obecnych na rozdaniu nagród obecni byli przewodniczący Komisji Edukacji, Kultury, Zdrowia i Bezpieczeństwa Publicznego, radny Grzegorz Owczarz, a także radny Jerzy Borutka.
Po części oficjalnej miało miejsce spotkanie z podróżnikiem Piotrem Kowalczykiem, który opowiedział o swoich wyprawach na Sri Lankę. przewodnik, pilot wycieczek, fotograf i publicysta związany z branżą turystyczną od 2008 roku (blog https://www.globtroterzy.net/) – zaprosił słuchaczy w podróż po Sri Lance, dawniej zwanej Cejlonem.
Wyspa leżąca na południowy wschód od Indii, nazywana też łzą lub perłą Oceanu Indyjskiego, to kraj dwóch głównych grup etnicznych: Syngalezów i Tamilów. Stolica formalnie mieści się w okolicy Colombo, gdzie znajduje się jedyne duże międzynarodowe lotnisko. Klimat pozwala na zwiedzanie niemal przez cały rok dzięki dwóm monsunom (Yala i Maha) – gdy pada na jednym wybrzeżu, na drugim zwykle świeci słońce. Symbole kraju to słonie, buddyzm, ostre chili, herbata cejlońska i wszechobecne tuk-tuki.
Kowalczyk opowiedział o klasycznej trasie: od Negombo niedaleko lotniska, przez Kandy ze słynną Świątynią Zęba Buddy i kolorowym targiem, sanktuarium słoni w Pinnawala (z krytycznym spojrzeniem na warunki zwierząt i tresurę), plantacje herbaty w Nuwara Eliya i Ella, ruiny Polonnaruwy, wschodnie wybrzeże (Trincomalee) po tsunami i konflikt z Tamilskimi Tygrysami, aż po południowe kurorty Unawatuna i Mirissa oraz instagramowy Nine Arch Bridge. Szczegółowo przedstawił proces produkcji herbaty – od zbioru najmłodszych liści przez więdnięcie, rolowanie, utlenianie (decydujące o kolorze i mocy) po suszenie i sortowanie. Pokazał też ostatni duży las deszczowy Sinharaja oraz lokalną kuchnię, zwłaszcza kottu roti.
Prelegent podkreślił, że Sri Lanka pozostaje krajem trzeciego świata – tanim, egzotycznym i bezpiecznym, ale z gorszą infrastrukturą niż Tajlandia. Loty z Polski to obecnie około 3–3,5 tys. zł (z przesiadką), a noclegi dobrej jakości można znaleźć za 200–300 zł. Spotkanie łączyło wiedzę praktyczną z osobistymi anegdotami z pierwszej podróży w 2011/2012 roku i późniejszych pilotowań. Zainspirowało osoby obecne na spotkaniu do zadawania pytań i – być może – do planowania własnych wypraw.
Tekst i zdjęcia: Sławomir Lewczak