



Wśród wielu zajęć, jakimi od wieków parali się gospodarze z sołectw tworzących dzisiejszą gminę Bestwina, pszczelarstwo zajmowało zawsze miejsce wyjątkowe. Świadczą o tym eksponaty, jakie możemy podziwiać w naszym Muzeum Regionalnym i w Pasiece Słowiańskiej. Korzyści płynących z hodowli owada noszącego dumną, łacińską nazwę apis mellifera nie trzeba nikomu przedstawiać, dość powiedzieć, że kto miał ule, ten posiadał zarazem naturalną aptekę i spiżarnię pełną produktów do wykorzystania w kuchni i w całym obejściu. W 1976 r. hodowcy pszczół postanowili nadać swojemu zajęciu ramy instytucjonalne. Zakładając Koło Pszczelarzy w Bestwinie
Józef Faruga, Józef Wróbel, Stefan Gawęda, Zygmunt Rezik i Karol Foltyn pragnęli uczyć fachu młodsze pokolenia poprzez organizowanie szkoleń, walczyć z chorobami pszczół i piętnować złe praktyki. Dziś pod przewodnictwem Krzysztofa Gruszki to dzieło trwa, a złoty jubileusz został połączony z Dożynkami Gminnymi świętowanymi 13 września w Janowicach. Rolnicy, rybacy, wędkarze, myśliwi, ogrodnicy, sadownicy i hodowcy gratulowali pszczelarzom półwiecza działalności i na każdym kroku podkreślali, że tylko współpraca i wzajemne zrozumienie jest kluczem do zrównoważonego rozwoju gminy, do ochrony jej przyrodniczych walorów.
Zdjęcia TUTAJDożynki rozpoczęły się od spotkana przy posesji starostów – państwa
Katarzyny i Grzegorza Ciszczoniów oraz od tradycyjnego korowodu maszyn rolniczych, jaki przejechał ulicami sołectwa Janowice: Janowicką, Pszczelarską, Famułkową, Graniczną, Społeczną, Pielgrzymów, Targanicką i ponownie Janowicką. Z roku na rok pomysłowo przystrojonych pojazdów przybywa, a nie ustępują im przydrożne „witacze” - można było podziwiać wykonanego ze słomy pszczelarza, świnki, policjanta i całe scenki z życia wsi. Na czele korowodu podążali konni jeźdźcy i bryczka ze starostami, wójtem
Grzegorzem Boboniem oraz prezesem Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach
Mateuszem Pindlem.