Mężczyzna doznał poparzeń II i III stopnia w pożarze garażu przy ul. Bialskiej w Bestwinie. Został przewieziony do szpitala. Z płonącego garażu policjanci wydostali uwięzioną kobietę, a strażacy pomogli mężczyźnie, który wrócił do budynku po swojego psa.Zgłoszenie o pożarze wpłynęło do Wojewódzkiego Centrum Powiadamiania Ratunkowego o godz. 23.53. Jako pierwsi na miejsce dotarli policjanci z komisariatu w Czechowicach-Dziedzicach. W garażu znaleźli kobietę, która nie mogła się wydostać. Funkcjonariusze uwolnili ją i wyprowadzili w bezpieczne miejsce. Zapytana, czy w środku ktoś jeszcze przebywa, odpowiedziała, że nie.
Policjanci kontynuowali jednak sprawdzanie garażu. Na ziemi znaleźli poparzonego mężczyznę, który praktycznie nie dawał oznak życia. Po wydostaniu go na zewnątrz poszkodowany zaczął oddychać, ale charczał i nie było z nim logicznego kontaktu. Mężczyznę przekazano ratownikom medycznym.
– Stanowisko kierowania komendanta miejskiego zadysponowało zastępy straży pożarnej do pożaru. Po dojeździe na miejsce okazało się, że jest już patrol policji, który wyciągnął z płonącego garażu jedną osobę poszkodowaną, natomiast w budynku były jeszcze trzy osoby. W trakcie działań dostaliśmy informację, że jedna z osób jest jeszcze w budynku, najprawdopodobniej w poszukiwaniu swojego psa. Rota ratowników w aparatach ochrony górnych dróg oddechowych weszła do budynku, wyprowadziła mężczyznę wraz z psem. Nic im się nie stało. Pożarem był objęty garaż, ogień nie przeniósł się na część mieszkalną – powiedział asp. sztab. Paweł Macura z posterunku zamiejscowego JRG2 w Czechowicach-Dziedzicach.
Strażacy podali dwa prądy gaśnicze: jeden skierowali na garaż, a drugi na część mieszkalną, by zapobiec rozprzestrzenieniu się ognia. Po ugaszeniu pożaru dogasili zarzewia ognia, a następnie wynieśli z garażu nadpalone i tlące się elementy, które przelali wodą. Budynek przewietrzono i sprawdzono pod kątem obecności tlenku węgla. Zagrożenia nie stwierdzono.
Mężczyzna z poparzeniami II i III stopnia trafił do szpitala. Kobieta pozostała na miejscu.
W akcji uczestniczyły zastępy straży pożarnej z posterunku zamiejscowego JRG2 w Czechowicach-Dziedzicach oraz OSP Bestwina, OSP Bestwinka i OSP Janowice. Na miejscu pracowali również ratownicy medyczni i policjanci z Czechowic-Dziedzic.
Źródło:www.beskidzka24.pl