Polish English French German Hebrew Italian Japanese Portuguese Russian Spanish

Domowa przegrana LKS Bestwina

26. 04. 12
Wpis dodał: Jerzy Zużałek(danielek2002)
Odsłony: 25
Bez przełamania pozostają zawodnicy LKS-u Bestwina, którzy wczoraj zaznali dotkliwej porażki z GTS-em Bojszowy.
- Ciężko o coś konstruktywnego po tym meczu. Nie wiem jakiego komentarza użyć. Gramy o 6 punktów i przegrywamy, szkoda - przyznał po spotkaniu trener LKS-u Bestwina, Marcin Stefanowicz.
Spotkanie mogło rozpocząć się idealnie dla gospodarzy. Przy stanie 0:0 dogodną okazję miał Wojciech Waluś, jednak nie zdołał otworzyć wyniku. Niewykorzystana sytuacja szybko się zemściła. W 24. minucie, po rzucie rożnym, do siatki trafił Bartosz Moczkowski, wyprowadzając gości na prowadzenie. Odpowiedź LKS-u była niemal natychmiastowa. W 29. minucie, po zamieszaniu w polu karnym również po rzucie rożnym, do wyrównania doprowadził Kacper Gawor. Radość gospodarzy nie trwała jednak długo. Już 6. minut później Mateusz Wróbel popisał się skuteczną akcją prawym skrzydłem i ponownie dał prowadzenie swojej drużynie.

Po przerwie goście byli bardziej konkretni w ofensywie. W 61. minucie Mateusz Wróbel wykorzystał sytuację sam na sam po faulu w środkowej strefie boiska, podwyższając wynik na 3:1. Sytuacja LKS-u Bestwina dodatkowo się skomplikowała, gdy Kacper Gawor obejrzał drugą żółtą kartkę, a w konsekwencji czerwoną, osłabiając swój zespół. W końcówce meczu goście przypieczętowali zwycięstwo. W 83. minucie, po dograniu z boku, po raz trzeci na listę strzelców wpisał się Mateusz Wróbel, kompletując hat-tricka i ustalając wynik spotkania.
LKS Bestwina - GTS Bojszowy 1:4
LKS Bestwina: Drożdż - Markiel (75' Głąbek), Matykiewicz, Wójtowicz, Gala, Gawor, Pietrzyk (63' Sawicki), Kwaśniak (57' Wilczek), Grabski, Waluś (76' Zelek), Wentland

 

Do góry