Wpis dodał: Jerzy Zużałek(danielek2002)
- Szczegóły
-
Wpis dodał: Jerzy Zużałek(danielek2002) | on 19 styczeń 2016 | Odsłony: 9523
-
Odsłony: 9523
Wcześniej Dziennik Zachodni a teraz portal www.beskidzka24.pl podejmuje temat kamienia granicznego przeniesionego z granicy w Kaniowie do centrum Dankowic. Oto ten artykuł: Kaniów okradziony z historii
Mieszkańcy Kaniowa domagają się od mieszkańców sąsiednich Dankowic zwrotu... austriackiego kamienia granicznego. Bo sąsiedzi kiedyś przyjechali, kamień wykopali, mówiąc, że chcą go poddać renowacji, po czym wkopali pod swoim kościołem!
Austriacki kamień graniczny do 2005 roku znajdywał przy ulicy Wiślanej w Kaniowie (gmina Bestwina). - Stał tuż nad Wisłą, na mojej łące. Gdy byłem dzieckiem, robiliśmy sobie nawet przy nim zdjęcia. To przecież świadectwo historii tego miejsca - mówi kaniowianin Jan Fajfer. - Pewnego dnia jadę tędy na rowerze i widzę, że kamienia nie ma - wspomina Stanisław Stwora z Kaniowa. - Zabrał go nieżyjący już Jan Rąba, sołtys Dankowic (gmina Wilamowice - red.). Zapewniał mnie, że kamień wróci na swoje miejsce. Jednak komuś coś się musiało odwidzieć, bo kamień nie wracał. Myślałem nawet o zgłoszeniu na policji kradzieży, ale ówczesny wójt Bestwiny Stefan Wodniak mówił, że postara się sprawę załatwić polubownie - opisuje Jan Fajfer.
Czytaj więcej