

Mieszkańcy naszej gminy mieli już okazję na przestrzeni kilku lat emocjonować się występami swoich dobrych znajomych w programie Must Be the Music. Podziwialiśmy Jakuba Krystyana i Piotra Mireckiego z zespołem „Dzień dobry”. Kto oglądał piątkowy półfinał, mógł dostrzec kolejne osoby związane z naszą gminą.W zespole Walimy w Kocioł wokalistą był
Paweł Borkowski, członek Orkiestry Dętej Gminy Bestwina.
Walimy w Kocioł to energetyczna grupa perkusyjna, która udowadnia, że na realizację marzeń nigdy nie jest za późno. Łączą rytm, różnorodne instrumenty i niesztampowe brzmienia – od bębnów po beczki po oleju. Ich koncerty to mieszanka pasji, humoru i muzycznej siły, która porusza każdą publiczność. Grali m. in. na Stadionie Narodowym w Warszawie, w Arenie Gliwice i w Katowicach Mieście Ogrodów.
Niestety, nie udało im się awansować do finału, otrzymali ocenę: 4 x NIE, ale zyskali wiele pozytywnych opinii.
„Wy robicie świetne rzeczy, jesteście wspaniali i napisaliście piękną historię, ale moim zdaniem to nie jest historia, która dalej w tym programie ma miejsce, ponieważ są ludzie, którzy zasługują na te cztery miejsca – rozumiecie – po prostu bardziej niż wy” – podsumował Miuosh.
W piątek tylko kibicował występowi duetu ALIEN X MAJTIS, ale na załączonym teledysku można go zobaczyć grającego na perkusji. Mowa o pochodzącym z Bestwinki
Grzegorzu Travisie Szafranie, znanym, między innymi z zespołu Free Trip.