
Święto Karpia Polskiego, sztandarowa impreza gminy Bestwina, a zwłaszcza Kaniowa zorganizowana w tym roku już po raz XVIII po raz kolejny zaliczy się do niezwykle udanych. Znakomita pogoda, dobrzy artyści, mnóstwo atrakcji dla dzieci i całych rodzin spowodowało, że przez tereny rekreacyjne w Kaniowie przewinęły się setki gości.Stowarzyszenie Wędkarskie „Kaniowski Karp Królewski”, Gminny Ośrodek Kultury i Stowarzyszenie „ Z sercem na dłoni” dołożyli wszelkich starań, aby ta impreza na długo zapadła w pamięci i spełniła oczekiwania. Była to również okazja do promowania walorów rekreacyjnych Kaniowa, znakomitego wędzonego karpia oraz produktu regionalnego – kaniowskiego kołocza.
A wszystko zaczęło się od zawodów wędkarskich. W tym roku Stowarzyszenie Wędkarskie otrzymało dofinansowanie do serii zawodów wędkarskich ze środków Unii Europejskiej za pośrednictwem Lokalnej Grupy Rybackiej w ramach działania „Realizacja lokalnych strategii rozwoju kierowanych przez społeczność” w ramach Priorytetu 4 „Zwiększenie zatrudnienia i spójności terytorialnej”, objętego Programem Operacyjnym „Rybactwo i Morze 2014 – 2020”.
Na zbiórce nad akwenem „Miasteczko” zameldowało się 76 wędkarzy. Ryby, jak to ryby. Jedne wygrzewały się w słoneczku i nie w głowie było im jedzenie, inne przygotowywały się do popołudniowej imprezy na terenach rekreacyjnych i także nie miały czasu na podsuwane im smakołyki, ale na szczęście dla wędkarzy były też i takie, które chętnie skusiły się na wszelkiego rodzaju przynęty i zanęty. A te według nich miał Adrian Michulec, ponieważ udało mu się przekonać do swoich przynęt 6, 56 kg rybek.
Niewiele gorsze rarytasy miał Erwin Iwanicki, na jego haczyku znalazło się 4, 52 kg ryb. Paweł Pasierbek również miał niewiele gorszy rezultat, bo złowił 4, 21 kg. W sumie 42 wędkarzom udało się przekonać ryby z „Miasteczka”, aby skorzystały z ich propozycji śniadania. Pełna lista w rozwinięciu informacji. Zdjęcia autorstwa Tomasza Gibasa
TUTAJ ,
TUTAJ , TUTAJ , TUTAJ , TUTAJ , TUTAJ i TUTAJ