
W niedzielę, 7 kwietnia LKS Kaniów podejmował na własnym boisku stojącą wyżej w tabeli Zaporę Porąbka.W 13 minucie pierwszą bramkę dla kaniowian zdobył Mateusz Włoszek. Po zdobyciu bramki podbiegł do linii bocznej i przybił „piątkę” z synem, a koledzy zrobili „kołyskę” z racji tego, że niedawno Mateuszowi urodziła się córeczka, Oliwia, również obecna wraz ze swoją mamą na meczu. Zdjęcia
TUTAJByły kolejne okazje do zdobycia bramki, ale ta padła w 36 minucie dla przyjezdnych. Micherda zobaczył, że bramkarz Przełomu wyszedł przed bramkę i prawie z połowy boiska mocno przelobował Rafała Twardowskiego.
Pierwsza połowa zakończyła się remisem, a po przerwie, w 59 minucie, ponownie na listę strzelców wpisał się Mateusz Włoszek. W 68 minucie dał o sobie znać Kamil Góra, następnie w 74’ drugi raz pokonał bramkarza przyjezdnych, zdobywając trzecią i czwartą bramkę dla gospodarzy. Ta druga była popisem młodszego pokolenia zawodników. Szymon Rączkowski kapitalnie dograł do grającego na skrzydle Rafała Beniowskiego, a ten, mimo trudnej sytuacji bezbłędnie dograł do Kamila Góry, któremu nie pozostało nic innego, jak tylko przystawić nogę i skierować futbolówkę do siatki.
Czytaj więcej