Drukuj

Przegrana LKS Bestwina z Rotuzem

26. 09. 27
Wpis dodał: Jerzy Zużałek(danielek2002)
Odsłony: 47
Od 4:1, po rezultat 4:4, aż do ostatecznego rozstrzygnięcia. Mecze LKS-u Bestwina z Rotuzem Bronów zawsze obfitują w ciekawe wydarzenia. Tak też było i wczoraj. Obie ekipy stworzyły kapitalny spektakl!
-  Tak jak zapowiadaliśmy, walczyliśmy i tanio skóry nie sprzedaliśmy. Nie mamy się czego wstydzić po tym meczu, bo kibice zobaczyli ciekawe widowisko. Po raz kolejny jest jednak złość i możemy mieć pretensje tylko do siebie, bo skoro wróciliśmy z 1:4 na 4:4, to trzeba było ten mecz dowieźć - przyznaje Marcin Stefanowicz, trener LKS-u Bestwina.
Spotkanie od początku toczyło się w szybkim tempie. Już w 6. minucie gospodarze objęli prowadzenie. Marcin Michalak znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem Rotuza i skutecznie ją wykorzystał. Odpowiedź przyjezdnych była błyskawiczna. W 12. minucie Damian Rodak zagrał do Daniela Ferugi, ten obsłużył Konrada Dzidę, a napastnik Rotuza efektownym uderzeniem z woleja doprowadził do remisu. Bronowianie poszli za ciosem. W 30. minucie po dośrodkowaniu Ferugi piłkę głową do siatki skierował Mateusz Kuchnia. Tuż przed przerwą Rotuz zdobył jeszcze jedną bramkę. Damian Nowak dopadł do odbitej piłki i z połowy boiska przelobował bramkarza LKS-u,. 

Po zmianie stron goście dołożyli czwarte trafienie. W 55. minucie po rzucie rożnym najlepiej w polu karnym odnalazł się Dzida i po raz drugi wpisał się na listę strzelców. Wydawało się, że Rotuz ma spotkanie pod kontrolą. LKS Bestwina nie zamierzał jednak odpuszczać. W 64. minucie Wojciech Waluś wykorzystał dośrodkowanie z boku i głową zdobył drugiego gola dla gospodarzy. Minutę później było już 3:4. Tym razem podobną akcję wykończył Kacper Gawor, tyle że skutecznie uderzył nogą. Drużyna z Bestwiny poczuła swoją szansę. W 71. minucie Waluś po raz drugi trafił do siatki, a LKS odrobił czterobramkową stratę i doprowadził do remisu 4:4.
Ostatnie słowo należało jednak do Rotuza. W 78. minucie Feruga wykorzystał zgranie z Damianem Nowakiem i zdobył piątą bramkę dla zespołu z Bronowa. Gospodarze w końcówce mieli jeszcze znakomitą okazję do wyrównania, ale jej nie wykorzystali. Rotuz trzymał prowadzenie do ostatniego gwizdka i po spotkaniu pełnym zwrotów akcji mógł cieszyć się z wygranej 5:4. 
LKS Bestwina - Rotuz Bronów 4:5
LKS Bestwina: Grot - Gawor, Gąsiorek, Głąbek, Grabski, Markiel, Michalak, Riva, Szary, Waluś, Wójtowicz oraz Wentland, Wilczek, Kraus