

Wykład dr. Piotra Szczepaniaka – promocja książki Wielka Wojna na skraju Galicji.W ramach tegorocznych obchodów 200-lecia pałacu Habsburgów w Bestwinie, w sali sesyjnej Urzędu Gminy miało 24 września kolejne ciekawe wydarzenie dla mieszkańców. Towarzystwo Miłośników Ziemi Bestwińskiej zaprosiło w czwartkowy wieczór na spotkanie z dr. Piotrem Szczepaniakiem, historykiem z Żywca i kolekcjonerem pamiątek związanych z Habsburgami oraz monarchią austro-węgierską. Szczególnym obszarem zainteresowania pana doktora są losy mieszkańców ziemi żywieckiej i terenów ościennych w czasie I wojny światowej. W tym kontekście Bestwina bardzo dobrze wpisuje się w temat, Wielka Wojna wycisnęła przecież swoje piętno na wielu tutejszych rodzinach.
Przewodnicząca TMZB Teresa Lewczak powitała wszystkich, którzy zechcieli poświęcić swój czas na wysłuchanie wykładu. Byli to m.in. wójt gminy Bestwina Grzegorz Boboń, przewodniczący Rady Gminy Jerzy Stanclik, radny Jerzy Borutka, były wójt Anatol Faruga, zastępca dyrektora GOK Grzegorz Gawęda, członkowie Grupy Plastyków „Jaskółka”, Towarzystwa Przyjaciół Czechowic-Dziedzic i Towarzystwa Miłośników Ziemi Bestwińskiej.
Na początku dr Szczepaniak przybliżył zebranym tematykę swojej najnowszej książki: Wielka Wojna na skraju Galicji. Powiat żywiecki i jego mieszkańcy w czasie I wojny światowej. Ta obszerna publikacja powstała na podstawie wyróżnionej dysertacji doktorskiej i stanowi szerokie ujęcie życia społecznego, politycznego i militarnego na południowo-zachodnim skraju Galicji w latach I wojny światowej. Jest zaopatrzona w liczne ilustracje, dane statystyczne, a także zawiera informacje o żywieckich Habsburgach, w tym o mieszkańcu bestwińskiego zamku, arcyksięciu Leonie Karolu.
Wykładowca podkreślił, że tereny dzisiejszej gminy Bestwina należały do tego samego okręgu korpuśnego (I Korpus z Krakowa) co Żywiecczyzna, a rekrutów wcielano najczęściej do wadowickiego 56. Pułku Piechoty oraz jednostek Obrony Krajowej. Skala mobilizacji w latach 1914–1918 była ogromna – szacuje się, że do służby w armii austro-węgierskiej powołano około 20% ogółu mieszkańców (oraz aż do 40% populacji mężczyzn). W oparciu o archiwalne listy strat dr Szczepaniak przedstawił wstępne dane dla samej Bestwiny: z opublikowanych wykazów wynika co najmniej 113 wyników dotyczących mieszkańców poległych, rannych czy wziętych do niewoli. Aż 53 osoby spośród nich reprezentowały 56. Galicyjski Pułk Piechoty Hrabiego Dauna, Księcia Thiano. Szacuje się, że w uwzględnieniu pełnej skali mobilizacji w armii mogło znaleźć się około 400 mężczyzn z Bestwiny.
Piotr Szczepaniak szczegółowo omówił szlak bojowy wadowickiego 56. Pułku Piechoty – od walk na froncie wschodnim (udziału w przełamaniu pod Gorlicami w maju 1915 r. i szturmie na Wzgórze Pustki), przez ofensywę Brusiłowa, aż po kampanię na froncie włoskim nad rzekami Soczą (Isonzo) i Piawą. Zwrócił także uwagę na powojenne losy żołnierzy, którzy po rozpadzie Austro-Węgier zasili 12. Pułk Piechoty Wojska Polskiego.
Uczestnicy wrześniowego spotkania mieli okazję obejrzeć oryginalne pamiątki historyczne przywiezione przez prelegenta: elementy umundurowania i wyposażenia żołnierzy armii austro-węgierskiej (m.in. mundur sierżanta Obrony Krajowej oraz czako garnizonowe 56. Pułku Piechoty). Na zakończenie dr Piotr Szczepaniak zwrócił się z apelem o udostępnianie pamiątek rodzinnych. Osoby posiadające w domowych archiwach stare fotografie, korespondencję, dokumenty czy wspomnienia przodków służących w armii austriackiej, zachęcone zostały do kontaktu i przekazywania skanów, co pozwoli na dalsze, szczegółowe badanie dziejów mieszkańców naszego regionu.
Spotkanie zakończyło się dyskusją z publicznością, wymianą rodzinnych wspomnień oraz pamiątkową fotografią. Chętni mogli nabyć książkę i uzyskać autograf. Dodatkowo zaprezentowano wystawę „Oni walczyli o Polskę” – plansze prezentujące losy mieszkańców w trakcie I wojny światowej.
Tekst i zdjęcia: Sławomir Lewczak
dr Piotr Szczepaniak jest absolwentem studiów historycznych na Uniwersytecie Śląskim w Katowicach, wykładowcą akademickim, nauczycielem historii oraz członkiem redakcji rocznika „Gronie”. Jego zainteresowania dziejami powiatu żywieckiego w czasie I wojny światowej mają również wymiar kolekcjonerski. Od dziecka zbiera pamiątki, przede wszystkim związane z żołnierzami armii austro-węgierskiej pochodzącymi z Żywiecczyzny. Budowane przez lata zbiory, na które składają się tysiące eksponatów, posłużyły już do organizacji kilku muzealnych wystaw czasowych (opis za Muzeum Historycznym w Bielsku-Białej).