Drukuj

Wygrane LKS Bestwina i KS Bestwinka

19. 06. 06
Wpis dodał: Jerzy Zużałek(danielek2002)
Odsłony: 377
Z OWczoraj, na boiskach naszych drużyn występujących w Bielskiej Lidze Okręgowej, odbyły się dwa mecze. LKS Bestwina rozgrywał awansem mecz derbowy z 31 kolejki z LKS Pasjonat Dankowice, natomiast KS Bestwinka podejmował w zaległym meczu z 29 kolejki LKS Soła Rajcza.
W obu meczach sporo się działo w drugich połowach, na boisku w Bestwince w doliczonym czasie gry zaczerwieniło się i nie mam na myśli piłkarskich strojów.
Bardzo źle swoją pierwsza połowę rozgrali zawodnicy LKS Bestwina. Do szatni na przerwę schodzili z bagażem dwóch straconych bramek, mimo iż na boisku posiadali optyczną przewagę.
W szatni musiało paść sporo ostrych słów, ponieważ na drugą odsłonę wyszła na boisko drużyna całkowicie odmieniona.
W 51. minucie Artur Sawicki „zacentrował” do Tomasza Kozioła, który głową postarał się o trafienie kontaktowe. W 63. minucie w podbramkowym zamieszaniu Mariusz Duś nie mógł nie trafić z 6. metra i zrobiło się 2:2. Gdy wydawało się już, że spotkanie to zakończy się podziałem punktów, dał o sobie znać wprowadzony na boisko na ostatni kwadrans meczu Dawid Gleindek, który strzelając bramkę w 90 minucie, zapewnił trzy punkty swojej drużynie.
Pokonując Pasjonata LKS Bestwina zamienił się z nim miejscami w tabeli, jest teraz czwarty, Pasjonat jest piąty.
LKS Bestwina – LKS Pasjonat Dankowice 3:2
LKS Bestwina: Granatowski – Duś, Gacek, M.Gołąb, Móll (46' Święs), Droździk, Kozioł, Wentland (74' Gleindek), Makowski (65' Skęczek), Patroń (88' Kowaliczek), Sawicki (90' Włoszek)
Na stadionie w Bestwince w meczu dwóch beniaminków każdy z nich chciał wykazać swoją wyższość. Przed meczem szkoleniowiec Soły, zapewniał, że rajczanie są w formie optymalnej w tej fazie zmagań. To ma zaowocować kolejnymi triumfami. – Chcemy wygrać wszystko do końca sezonu. Patrząc na naszą rosnącą dyspozycję to plan realny.
Boisko zweryfikowało te plany. Pierwsza połowa nie była za ciekawa, kilka sytuacji do zdobycia bramki zarówno z jednej, jak i z drugiej strony, jednakże było.
Po przerwie kapitalnie rozpoczęli gospodarze, bo zaraz w pierwszej minucie bramkarza Soły pokonał Krystian Zelek (na zdjęciu z Pawłem Olkiem). Radość kibiców nie trwała jednak zbyt długo, ponieważ w następnej minucie najlepszy strzelec rajczan Damian Salachna pokonał Dominika Chmielniaka. Podopieczni Tomasza Duleby na prowadzenie wyszli ponownie w 58 minucie, po trafieniu Pawła Olka. Kilka minut później Paweł trafił po raz drugi, zaliczając swój dublet. Gdy w 72 minucie Krystian Zelek skopiował wyczyn kolegi wydawało się, że miejscowym w tym meczu już nic nie grozi. Wtedy dał o sobie znać strzelec pierwszej bramki dla Soły - Damian Salachna. W przeciągu dwóch minut dwukrotnie pokonał Dominika Chmielniaka wykorzystując błędy obrony i skompletował swojego hat-tricka.
Końcówka spotkania była bardzo nerwowa. Gra się zaostrzyła, czego efektem była groźna kontuzja Wojciecha Adamowicza, do którego trzeba było wezwać karetkę. W doliczonym czasie gry arbiter usunął z boiska Rafała Dawidka z Bestwinki i Mateusza Jękala z Rajczy, a żółtą kartką na ławce rezerwowych został ukarany Piotr Wydmański, który zszedł z boiska kilkanaście minut wcześniej.
Mecz, w którym w jednej połowie pada 7 bramek może się podobać, a jeśli o jedną bramkę zdobywa KS Bestwinka to tym bardziej cieszy kibiców. Niestety, pozostał również niesmak. Administrator facebookowego profilu KSB tak podsumowuje końcówkę meczu: „W minutach 90+ goście postanowili pokazać 100 % swojej klasy przechodząc do rękoczynów, co naprawdę ciężko komentować, nie jest to bowiem zachowanie godne żadnego sportowca bez względu na rangę rozgrywek... dramat...
KS Bestwinka – LKS Soła Rajcza 4:3
KS Bestwinka: Chmielnik - Bieńko, Nycz, Korczyk (67' Adamowicz, 86' Golik), Dawidek, Olek, Wydmański (77' Wróbel), Zelek, Tomala (36' Więcek), Adamowicz, Prymula.