Drukuj

To nie był udany weekend

19. 04. 07
Wpis dodał: Jerzy Zużałek(danielek2002)
Odsłony: 898
Nasze trzy drużyny seniorskie występujące w Bielskiej Lidze Okręgowej i w A klasie zdobyły tylko 1 punkt na 9 możliwych, a był on łupem LKS Bestwina w starciu KKS Spójnia Zebrzydowice w Zebrzydowicach, KS Bestwinka i LKS Kaniów rozgrywały mecze na własnych boiskach. Kibice, którzy oczekiwali na grad bramek na pewno nie czują się zawiedzeni, gorzej z tymi, którzy liczyli na zwycięstwa naszych drużyn, ponieważ większość goli zdobywali jednak przyjezdni.
Posłużę się relacjami zamieszczonymi na www.sportowebeskidy i www.beskidzkapilka.pl:
www.sportowebeskidy.pl: Na brak wrażeń nie mogli narzekać dziś widzowie spotkania w Bestwince, gdzie podopieczni Tomasza Duleby podejmowali Orła Łękawica.
Goście zagrali dziś bardzo dobry i ofensywny futbol. W pierwszych trzech kwadransach ekipie z Łękawicy zabrakło jednak najważniejszego, a mianowicie skuteczności. Wszak żadna z kilku dogodnych okazji strzeleckich nie została zamieniona przez Orła na bramkę. Tę najlepszą podopieczni Seweryna Kośca mieli w 38. minucie. Arbiter podyktował rzut karny po faulu bramkarza KS-u na Robercie Mrózku. Do "11" podszedł Karol Rozmus, lecz Amadeusz Golik obronił to uderzenie, ratując zespół z zagrożenia, które zostało stworzone przez niego. A, że niewykorzystane sytuacje lubią się mścić ... Chwilę później gospodarzy na prowadzenie wyprowadził Bartosz Adamowicz, który pięknym strzałem z woleja umieścił piłkę w siatce.

Druga połowa różniła się od pierwszej tym, iż zespół z Łękawicy był skuteczniejszy pod bramką przeciwnika. Do remisu w 55. minucie doprowadził Michał Duda. Zawodnik Orła zmienił tor piłki uderzonej przez Łukasza Mrózka, co kompletnie zmyliło Golika. 5. minut później Orzeł już prowadził za sprawą trafienia R. Mrózka, który świetnie odnalazł się w zamieszaniu w polu karnym rywali. Wynik spotkania celnym uderzeniem z bliskiej odległości ustalił Ł. Mrózek.
KS Bestwinka – LKS Orzeł Łękawica 1:3
Porażka zepchnęła KSB na 13 miejsce w tabeli.
www.beskidzkapilka.pl: Faworytem spotkania w Kaniowie byli goście z Pisarzowic. Mało kto jednak spodziewał się by zespół trenera Łosia aż tak mocno zbije gospodarzy. Już po pierwszej połowie jasne było, że komplet oczek pojedzie do Pisarzowic.
Już w 18 minucie goście wyszli na prowadzenie po bramce Marcina Pawia, chwilę później z rzutu wolnego wynik podwyższył Robert Nycz, a krótko przed przerwą trzecią bramkę dołożył Łukasz Nycz.
Druga odsłona rozpoczęła się od szybko zdobytych trzech bramek. W 47 minucie bramkarza Pioniera pokonał Robert Jurczyga, w 50 minucie na listę strzelców ponownie wpisał się Robert Nycz, a w 54 minucie przypomniał się miejscowej publiczności Dominik Domka. W końcówce spotkania wynik ustalili Wojciech Sołtysik i Marcin Muszyński.
LKS Kaniów – LKS Pionier Pisarzowice 2:6
Wygrana przesunęła Pioniera na miejsce czwarte, Przełom pomimo porażki pozostaje na miejscu dziewiątym.